Mimo że ostatnio kino korzysta przede wszystkim z tematyki wampirycznej, to jednak zombiaki też mają się całkiem dobrze. Każdego roku powstają kolejne głośne produkcje oparte na motywie żywych trupów, żeby wspomnieć chociażby o goszczącym ostatnio w kinach „World War Z”.

Martwi pożeracze ludzkich ciał w dalszym ciągu cieszą się wielką chwałą wśród fanów, nie dziwne więc, że w dobie rosnącej popularności seriali telewizyjnych, i oni doczekali się swojej serii. „The Walkind Dead” jest adaptacją komiksu Roberta Kirkmana o tym samym tytule i przedstawia losy grupki ludzi pod przewodnictwem szeryfa Ricka Grimesa, którzy za wszelką cenę próbują przetrwać w świecie opanowanym przez zombie. Niestety, z czasem okazuje się, że oni sami są dla siebie znacznie większym zagrożeniem niż umarli.

Twórcą produkcji jest Frank Darabont – reżyser i scenarzysta takich obrazów jak „Zielona Mila”, „Skazani na Shawshank” czy „Mgła”. Trzeba przyznać, że udało mu się zrealizować nietuzinkowy serial, który znalazł sobie zarówno wiernych zwolenników jak i zagorzałych przeciwników. Nie jest to dzieło, które opiera się w głównej mierze na eksponowaniu obrzydliwych scen gore oraz wylewaniu hektolitrów sztucznej krwi. Oczywiście i takie sceny się tu znajdują, w końcu to film o zombie, dlatego dla widzów o słabych nerwach oraz delikatnym żołądku to może być ciężka przeprawa, jednak serial na pierwszym planie posiada przede wszystkim interesującą fabułę.