Marzenia… się spełniają. Będę to powtarzać do znudzenia, a nawet do porzygu. Spełniają się przewrotnie. Jednego dnia marzysz o tym, by zobaczyć pomarańcze rosnące na drzewach, a trzy lata później nagle jesteś w Grecji i WIDZISZ JE! Ni stąd, ni zowąd. Tak po prostu. Bo tak to się stało. Dżast bikoz. Ale zanim pomarańcze…

madaboutjourney.blogspot.com

Żeby było śmieszniej. I fajniej, bo przecież do Grecji jedzie się oglądać ruiny. Pierwsze co mieliśmy sposobność tam zobaczyć z bliska, to… opuszczona dyskoteka. Ha!

madaboutjourney.blogspot.com

Tagi: Grecja, ruiny, dyskoteka, zdjęcia.