Jawajski i Sulaweski market, mydło i powidło. Bardzo szkoda, że fotografie nie oddają zapachów, bo ich mieszanka na tych targach była niesamowita. Choć nie wszystkim odpowiadała… momentami trzeba się było się szybko stamtąd zbierać, szczególnie gdy byliśmy tuż po śniadaniu. :) Kopy przypraw, owoców, warzywa, ubrania, batiki.

agalandy.wordpress.com

agalandy.wordpress.com

agalandy.wordpress.com

Tagi: rynek, Jawajski i Sulaweski market, podróż.