Ostatniego dnia, który mieliśmy spędzić na Krecie, wypożyczyliśmy samochód! Zwiedzanie tej wyspy nie ma sensu bez sprawnego poruszania się po niej. Nasze skromne budżety nie pozwoliły nam na zbytnie szaleństwa, ale koszt takiego samochodzika nie jest bardzo wysoki, zwłaszcza gdy rozkłada się na kilka osób :) Przy okazji w wypożyczalni samochodów wszystko udało się nam załatwić po Polsku, bo trafiliśmy na Panią, która miała tutaj przodków. Rozmowa w tym języku przyniosła jej wyraźną radość!

ciasteczkatynki.blogspot.com

ciasteczkatynki.blogspot.com

Naszym pierwszym przystankiem było Kissamos na zachodzie wyspy. Chcieliśmy tam pojechać, bo razem z Gosią rozważałyśmy początkowo hotele w tym małym miasteczku i chciałyśmy zobaczyć co tak właściwie straciliśmy ;)

ciasteczkatynki.blogspot.com

ciasteczkatynki.blogspot.com

Tagi: Kreta, podróż, wakacje, Grecja, Kissamos.