Zimno się zrobiło i ponuro. Skończył się ciepły i słoneczny październik, a listopad przywitał nas deszczem. Do wiosny jeszcze daleko, więc tymczasem ratuję się wspomnieniami z wakacji, przy okazji reaktywując barceloński cykl. Dziś zabieram Was na dalszą część wycieczki śladami Gaudiego.

Zostawiając za sobą Casa Milà, ruszyliśmy w stronę Świątyni Pokutnej Świętej Rodziny, znanej wszystkim jako Sagrada Familia. Budowla powstaje od 1882 roku i nie wygląda na to, by szybko miała zostać ukończona, choć to wielkie wydarzenie planowane jest na 2026 rok, setną rocznicę śmierci Antoniego Gaudiego.

http://soy-como-el-viento.blogspot.com

http://soy-como-el-viento.blogspot.com

http://soy-como-el-viento.blogspot.com

Tagi: Barcelona, wakacje, podróż, Gaudi.