Pierwsza zasiadka w cuchnącym bagnie. Tatarak który ściąłem dzień wcześniej miał już koło 7 cm, a trzciny kilkanaście. Może na jesień wzrost roślin się pohamuje i nie będę musiał dbać o przedpole codziennie. Przez kilka godzin nie wyszedł ani jeden wodnik, za to kilka trzciniaków dało się świetnie obfotografować.

podwyszynski.wordpress.com