Po wyczerpującym, obfitującym w nowe doświadczenia i pełnym wrażeń tygodniu w Caen, jutro wracam do rzeczywistości. Dziwię się, że tak pracowity tydzień jaki mam za sobą mógł być tak krótki.

itersensus.blogspot.co.uk

Cieszę się ogromnie, że mój francuski z poziomu dukania wzbił się na jakże zawrotny w moim mniemaniu (i nie tylko moim), poziom konwersacji. Ogłaszam też niniejszym, że legendarną nieżyczliwość Francuzów należy włożyć między bajki! W Caen okazało się, że rozumiem, jestem rozumiana i wszyscy odpowiadają z uśmiechem, nawet na najbardziej kretyńskie i mało gramatyczne pytania.

itersensus.blogspot.co.uk

Mało tego, w końcu mam realną chęć kontynuacji nauki języka francuskiego, nie tylko życzenie, żeby już umieć, jak to drzewiej bywało.

itersensus.blogspot.co.uk

Tagi: Caen, Francja, Francuzi, wakacje, wypoczynek, podróż.